Kilka powodów dla których warto kupić żyrafkę SOPHIE

Kilka powodów dla których warto kupić żyrafkę SOPHIE
by

Żyrafka Sophie jest bardzo kontrowersyjna. Dla jednych jest to niesamowita zabawka, wspomagająca rozwój dziecka, dla innych gumowe, piszczące „coś” podobnego do zabawki dla psa. Ja zdecydowanie należę do grona jej wielbicieli. Żyrafkę Sophie Lena dostałam już 1 miesiącu swojego życia i bawi się nią do dzisiaj!

Myślę, że ten wpis warto rozpocząć od samego początku …

Co to jest żyrafka Sophie?

„Pozornie zwykły, mały, gumowy gryzak. Zwierzątko o wzroście 18 cm, koloru złamanej bieli, z brązowymi cętkami, ma 4 nogi, parę uszu i parę rogów. Ale.. od ponad 50 lat nieustająco jest najpopularniejszą „pierwszą zabawką” kolejnych pokoleń francuskich niemowląt. Jej sława powoli obejmuje cały świat, bawią się nią także dzieci gwiazd (na zdjęciach Nicole Richie z córeczką Harlow i Edyta Górniak z synkiem Alanem). Popularny angielski serwis internetowy Mumsnet.com przyznał jej nagrodę Mumsnet Best w kategorii „Best Gift for a Newborn” (Najlepszy Prezent dla Noworodka).

Narodziła się 25 maja 1961 roku we Francji, w dniu Świętej Zofii, na której cześć nosi imię. W tym czasie jedynymi zabawkami przedstawiającymi zwierzęta były figurki zwierząt domowych lub wiejskich. Była pierwszym egzotycznym zwierzakiem jakim bawiły się ówczesne dzieci. Dziś Żyrafa Sophie wygląda identycznie, jak ponad 50 lat temu i wytwarzana jest w ten sam tradycyjny sposób, w procesie, na który złożonych jest 14 ręcznych czynności. Stworzona jest w całości ze 100% naturalnej gumy otrzymywanej z soku drzewa Havea – znanej powszechnie jako lateks lub guma.”

Co jeszcze sprawia, że nie jest zwykłą zabawką?

Przede wszystkim jej kształt! Idealanie pasuje do niemowlęcych dłoni jak i nóżek. Jest lekka, bardzo dobrze wyprofilowana, dzięki czemu dziecko naprawdę chętnie po nią sięga. U nas ta żyrafka była pierwszą zabawką, jaką Lena utrzymała w dłoniach!

Atrakcyjne cętki na żyrafce i wielkie czarne oczy sprawiały Lenę w zainteresowanie jeszcze wtedy, kiedy nie umiała się nią bawić. Z chęcią cały czas ją obserwowała. Idealnie żyrafa w naszym przypadku sprawdzała się do nauki wodzenie wzroku za przedmiotem.

Piszczałka umieszczona w brzuszku nie potrzebuje dużego wysiłku do jej uruchomienia jak to ma w zwyczaju wiele zabawek.

sophie 1

Z czego jet wykonana Sophie?

Oczywiście, że z naturalnej gumy (bez ftalanów) i jest barwiona farbą spożywczą. Dzięki czemu jest bezpieczna do gryzienia, ssania, ciumkania i mamlania w buzi, jak moczek. Nie da się jej łatwo zniszczyć. Lena próbuje jej wygryźć dwoma zębami uszy, ale nic z tego! :) Zapach gumy Hevean jest bardzo przyjemny. Nie wiem jak smakuje ale myślę, że bardzo dobrze! Oprócz tego nóżki są np twarde, a pyszczek żyrafki miękki. Różne rodzaje twardości jeszcze bardziej potrafią zaciekawić maluszka, właszcza w trakcie ząbkowania, kiedy zabawa jest połączona z wielką ulgą dla dziasełek.

UWAGA! Żyrafki NIE MOŻNA sterylizować. Myjemy ją wodą i np płynem do smoczków i butelek. Jest wykonana z surowców naturalnych.

Czy warto wydać 80 zł na gumową zabawkę?

Jeżeli wolicie bezpieczne zabawki dla dziecka, pomagające w rozwoju dzieci, to naprawdę warto w nią zainwestować. Najlepiej podpowiedzieć komuś w rodzinie, że istnieje taka żyrafka. Gwarantuję Wam, że jak o niej opowiecie, na pewno ktoś się skusi i kupi maluszkowi na prezent z okazji narodzin.

Drogie Mamy, naprawdę warto jest zainwestować w żyrafkę Sophie. Nie piszę tego wpisu po ot, żeby namawiać Was do zakupu ale gwarantuję Wam, że sprawicie swojemu maluszkowi niesamowitą frajdę na kilkanaście miesięcy!!! :)

Dajcie znać czy w Waszej wyprawce znalazła się żyrafka, a może już jesteście jej posiadaczkami?Z chęcią poznam Wasze opinie na jej temat.

Ps: Chcecie wpis o gryzakach z drewna klonowego i gumy HEVEAN doczepianych do śliniaków? :) Mamy kilka i myślę, że jestem w stanie napisać Wam w który warto zainwestować :)

 

 

Share

Comments

  1. My również dostaliśmy ta zyrafke:-) czy nam służy?? Hmm jak sobie Leos o niej przypomnie to tak jednak bardziej woli grzechotki i to w jaskrawych barwach. Jednak gdy swedza go dziaselka czasem daje mu ją to mamy ulgę na jakiś czas:-)

  2. Tasia i Tosia Says: Wrzesień 13, 2016 at 9:08 pm

    Właśnie w zeszłym tygodniu kupiliśmy Tosi Sophie. Ma skończone 3 ms.i dopiero uczy się nią bawić, ale jak złapie w buzke to radość jest niesamowita! Mamy nadzieję że dług o nam posluzy:)

  3. Nie słyszałam, ale przyda mi się info, że jest taka zabawka:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *