Kontrastowe książeczki – MUST HAVE niemowlaka?

Kontrastowe książeczki - MUST HAVE niemowlaka?
by

To, co dla nas jest atrakcyjne, niekoniecznie musi być dla dziecka. Przekonała się już o tym sama na sobie. Kontrastowe książeczki dla starszaków i dla nas mogą wydawać się zbędne i nieciekawe. Gwarantuję Wam, że maluszki je uwielbiają!

Pierwszą kontrastową książeczkę kupiliśmy Lenie w pierwszym miesiącu życia. Jeszcze wtedy niekoniecznie się nią interesowała. Kiedy zaczynała powoli wodzić wzrokiem, książeczki i karty kontrastowe były idealne do trening. Dzięki nim Lena zaczęła przepięknie wodzić wzrokiem za przedmiotem. Książeczki kontrastowe były pierwszą rzeczą, która naprawdę przyciągała jej wzrok.

Czarne obrazki na białym tle, białe obrazki na czarnym tle. Wszystkie bardzo proste. Bez zbędnych rozpraszających kształtów. To jest właśnie to, co lubią maluszki. Nie interesują ich wielkie obrazki, kolorowe, z mnóstwem szczegółów. Dla starszaków książeczki kontrastowe uzupełnione są wyraźnymi barwami np.: żółtym.

DSC_0569

Kiedy Lena zaczęła się już interesować kontrastującymi rzeczami, ustawialiśmy jej karty kontrastowe w łóżeczku. Raz po lewej stronie, raz po prawej. Zawsze z ciekawością na nie spoglądała.

Teraz, kiedy ma 5 miesiące nie wyobrażamy sobie dnia bez tych książeczek. Jeżdżą z nami wszędzie. Może nie są one w stanie zabawić jej na więcej niż 5 minut, ale wspaniale rozwijają jej wyobraźnie, wzrok i myślenie.

Kiedy Lena widzi na obrazku smoczek czy butelkę, na jej twarzy pojawia się ogromny uśmiech od ucha do ucha. Zawsze opowiadamy jej co jest na tych obrazkach, a ona z zaciekawieniem słucha. Oczywiście przez 5 minut. Po 5 minutach che je brać do buzi i przestaje z nami współpracować.

Jakie polecam książeczki?

Tak naprawdę nie mam jakiejś jednej marki. Na pewno warto jest kupić kontrastowe karty – OCZAMI MALUSZKA. Nigdzie nie widziałam lepszych. Jeżeli chodzi o książeczki, trzeba zwrócić uwagę na to, dla jakiego wieku zostały przygotowane. Mamy już jedną książeczkę od 6 miesięcy i nią Lena w ogóle nie jest zainteresowana.

DSC_0572

Gdzie kupuję książeczki?

Przez internet! Tak jak 99% rzeczy. Kontrastowe książeczki znajdziecie w ofercie sklepu endo.pl czy na oczamimaluszka.pl. Tak naprawdę nie będziecie miały trudności z ich znalezieniem online. Stacjonarnie może być znacznie gorzej.

Dajcie znać jaka jest Wasza opinia na temat tych książeczkę. Czy znalazły się one w Waszej wyprawce, spodobały się maluszkom czy dopiero czekają na swoich malutkich właścicieli?

Pozdrawiam,

Dominika

Share

Comments

  1. Ja zakupiłam dla dziewczynek całą serie książek „Oczami maluszka”, 3 książki plus książeczka- harmonijka. Małe z zainteresowaniem na nie patrzyły leżąc na brzuszkach 😉 A te właśnie serie poleciła mi rehabilitantka, która rehabilitowałą moje dziewczynki jeszcze w szpitalu.
    A jak sie ma Lenka?;-) Pozdrawiamy z dziewczynkami 🙂

  2. Nam bardzo podpasowała ”Oczami maluszka harmonijka”, mały z zaciekawieniem oglądał obrazki jak juz skończył miesiąc 🙂 natomiast ta seria po 6 miesiącu wg mnie niewypał – obrazki nie są takie symboliczne i wyraźne. Poza tym po 6 mies dziecko widzi kolory i kolorowe książeczki go bardziej interesują. Niestety w księgarni nie mogłam do nich zajrzeć, w tym wypadku bym ich nie wzięła. Nie polecam

  3. U nas najbardziej lubiana była harmonijną i pojedyncze karty. Korzystaliśmy z książek do skończenia przez córkę roku. Są dobrej jakości i nie uległy zniszczeniu, więc teraz korzysta z nich dziecko znajomych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *