Jestem mamą, jestem też kobietą!

Jestem mamą, jestem też kobietą!
by

Macierzyństwo – w naszym społeczeństwie nadal kojarzone jest z narzuceniem kobiecie takiego nawału obowiązków, że nie ma ona szans znaleźć nawet 30 minut dziennie tylko dla siebie samej. Oprócz tego, że zajmuje się najukochańszym szefem na świecie – swoim własnym dzieckiem, musi zając się całym domem. I jak ma znaleźć czas dla siebie?

Niestety młode mamy mają tak, że bierzemy bardzo dużo na siebie. Nie potrafimy poprosić rodzinę o pomoc, przecież doskonale sobie dajemy radę. Każda czynność możemy wykonać z dzieckiem na rękach. Po co mam angażować kogoś do pomocy?

Też popełniałam taki błąd. Nawet jak jechaliśmy do rodziny na weekend, nie potrafiłam wyluzować. Chciałam robić wszystko sama, żeby pokazać, że potrafię. Na szczęście moje podejście zmieniło się. Gdyby tak zostało, coś czuje, że byłabym chodzącym wrakiem.

Piszę dla Was ten wpis w momencie, kiedy babcia zabrała Lenę na spacer. Jeszcze 2-3 miesiące temu poszłabym z nimi na ten spacer, a teraz wiem, że to idealna okazja, żeby poświęcić czas sobie, odpocząć, wypić ciepłą kawę,

Nie mamy nikogo z bliskich w Opolu. Taka chwila, że możemy oboje odpocząć w domu, zdarza się co dwa tygodnie. Niewiele, prawda?

Nie oszukujmy się, oboje kochamy Lenę całym sercem. Ale czasami potrzebujemy chwili odpoczynku. Nawet krótkiego 15 minutowego spaceru, żeby porozmyślać. Kiedy któreś z nas potrzebuje takiego momentu, mamy na to sposób. Na poranny spacer Lena idzie ze mną i wtedy przez półtorej godziny tata może chwilę odpocząć, a na spacer przed snem zabiera ją tata i wtedy ja mam chwilę dla siebie. Nawet my mamy potrzebujemy takiego czasu. Nie jesteśmy robotami. Nie możemy brać na siebie tysiąca obowiązków i nie pozwalać nikomu na pomoc, Tak się nie da i mówię Wam to ja, osoba, która chciała tak zrobić.

lenka

Nie bójcie się prosić o pomoc, wybrać się czasami sam na sam na zakupy, spacer czy nawet obejrzeć w samotności jeden odcinek ulubionego serialu. Macie prawo odpocząć! Nie dajcie sobie wmówić, że jako matki nie możecie mieć swoich pasji. Wy musicie je mieć! Pamiętajcie, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Ono zauważa każdy Wasz gorszy dzień. Nie próbujcie się wtedy oszukiwać że dacie radę. Poproście o pomoc męża, chłopaka, rodziców, teściów czy nawet przyjaciółkę. Niech zajmą się 30 minut małą, a Wy w wtedy postawcie się na nogi i bądźcie znowu tryskającymi energią mamami.

Dominika

Share

Recommended Posts

Comments

  1. Moja córka jest karmione piersią, za nic w świecie nie chce butelki i ja niestety nie mam dla siebie czasu… jak oddaję ją tacie, to po 15 minutach zaczyna się złościć. Więc to niestety nie jest takie proste w przypadku kobiet karmiących piersią 🙁 poza tym, tylko mąż nas utrzymuje i pracuje normalnie na etat, a po południu dorabia. Gdy ma nocne zmiany nie spędzamy ze sobą nawet 30 minut dziennie. A on też musi kiedyś odpocząć.

    • Mój synek tez jest karmiony piersią i doskonale wiem co przechodzisz. Tez tak miałam. Przy cycu był nawet 20 razy dziennie. Mam małego ssaka który jest wymagającym dzieckiem bo nawet wózka nie lubi xd. Od miesiąca w końcu mam czas dla siebie. Mały zainteresuje się bajką rano czyli mam godzinkę na kawkę śniadanko ubranie się i umalowanie. Gdy tata ma czas i jest w domu a pracuje od 7-21 czasem ma przerwę 3 godziną. Bierze małego a ja odpoczywam albo ćwiczę godzinkę. Także przyjdzie i Twoja kolej. Tez zawsze myslalam a niech tatuś odpocznie bo całe dnie pracuje ale wychowywanie dziecka to tez ciężka praca i nam tez należy się Odpoczynek.

    • Szara Myszka Says: Sierpień 21, 2016 at 6:13 pm

      U mnie na szczęście synek chętnie przebywa z dziadkami, babcią, mężem, ale jak przychodzi pora karmienia to muszę być ja bo też karmię piersią. Naszczęście mały jest na razie spokojny to mam kiedy odpocząć ☺

    • DLATEGO WARTO PROSIĆ O POMOC DZIADKÓW/ PRZYJACIÓŁKI 🙂

  2. Święta prawda kiedy zaczęłaś „oddawać rak dziecko ” bo moj syn skończył 4mc i teraz nikt inny tylko mama. Boje sie puścić na spacer z babcią bo jak sie rozedrze to tylko ja moge go uspokoić 🙁 nie wiem co robić hak byl mniejszy to byl grzeczny jak to mowie noe kumał że nie ma mamy ale wtefy chcislam z nim spędzać kazda chwilę a teraz tak hak mowisz chce troche wytchnienia to synek niech za bardzo zostac z nikim tylko mana i ewentualnie tata

  3. Kochana, będzie post jak dbasz o siebie? Jakich dokładnie używasz kosmetyków do pielęgnacji codziennej i makijażu? Jesteś bardzo piękna,zawsze wyglądasz idealnie <3

    • Dziękuję za komplement 🙂 Raczej nie bedzie takiego wpisu. Ale może kiedyś 😀 Nie mówię nie. Teraz znajdziesz wpis o moim porannym rytuale.

  4. Mi moją córkę to babcie zazwyczaj siłą biorą bo mała nie chce przy nikim innym być. A jak już wezmą to patrzy czy czasem gdzieś się nie oddaliłam z pola jej widzenia. Póki mnie widzi to jest dobrze a gorzej jak się tylko oddalę. Czasami z tatą ale też na krótko. Chyba że mama ma coś do załatwienia i musi wyjechać z domu to nie ma wyjścia mała musi zostać z babcią albo tatą jeśli jest w domu albo nie śpi po nocnej zmianie. Tyle że wtedy też ja muszę i tak się dostosować do niej bo karmię piersią. Jakiś miesiąc temu może dwa to mała chętnie przebywała z babcią i miałam trochę wytchnienia. Teraz jedynie z rana jak mi śpi po rannym karmieniu to mogę coś zrobić albo dla siebie albo w domu trochę ogarnąć.

  5. A ja się nie zgodzę z tym że karmiac piersią nie można mieć czasu dla siebie. Karmie 4mc. Odciagam z cyca tyle ile potrzeba, sprzedaje mała dziadkom czy tatuś się zajmuje. A ja sama w końcu wróciłam na treningi, mogę wyjść na zakupy itp, itd. A jak sobie wmawiasz, że nie da rady to tąk będzie. Dla chcącego nic trudnego. Takie jest moje zdanie.

  6. Collectionne Says: Sierpień 26, 2016 at 4:02 pm

    Twój blog jest prawdziwą reklamą macierzyństwa w młodym wieku, muszę przyznać 😉

  7. U nas też nie mamy ci liczyć na czyjąś pomoc. Od dwóch lat jaj urodził się synek sami z mężem dajemy sobie jakoś radę. Moja rodzina mieszkanie ponad 400km i widzimy się 1-2 razy do roku, a rodzina męża mieszka 2,5km od nas ale nie możemy na nich liczyć. Teściowa schorowana, niezdolna do opieki nad dziećmi, ani nawet żeby coś pomóc w domu, siostra męża ma 22lata a zachowuje się jakby miała 5, jak już przyjdzie do nas ti tylko żeby bajkę i się najeść, nawet z dziećmi nie przywita a jest matką chrzestna dla synka. Ręce opadają normalnie. A córeczka ma prawie 7 miesięcy i też tylko karmiona piersią, w ogóle nie chce butelki więc ja nie mam dla siebie nawet 5 min. A mąż utrzymuje całą rodzinę, pracuje ciężko fizycznie (jest górnikiem) i też chciałby po pracy odpocząć, do tego problemy zdrowotne, ale stara się żeby wyjść po pracy z synem na plac zabaw, bo ja niestety sama z dwójką dzieci nie dam rady. Dlatego szczęście dla tych którzy mają dobre babcie, ciocie itp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *