O matce, która jest SUPERBOHATERKĄ

O matce, która jest SUPERBOHATERKĄ
by

Muszę Wam o niej opowiedzieć! Nie jestem w stanie napisać Wam kiedy dokładnie ją spotkałam. Jedno jest pewne, to co ona robi sprawia, że patrzę na nią z wielkim podziwem. Matka superbohatera potrafi wszystko! Ma nieograniczoną ilość supermocy. Potrafi robić dziesiątki rzeczy w jednym czasie. Żadna dyscyplina naukowa nie jest jej obca. Ona wie tak naprawdę wszystko. Jeżeli czegoś nie wie, gwarantuję Wam, że znajdzie na to odpowiedź.

Czasami zapominamy, że rola matki jest wspaniałą ale i najtrudniejszą rolą w życiu. Może Zdziśka z bloku obok uważa, że wszystkie mamy będące na urlopie macierzyńskim są tak naprawdę na wakacjach. Codziennie rano wychodzą przecież na plac zabaw, po południu znowu spacerują po parku. Która pracująca osoba ma na to czas? Właśnie mama! Ona potrafi wydłużyć swoją dobę. Zdziśka z bloku obok ogląda w tym czasie kolejny odcinek swojego ulubionego serialu, a mama gotuje obiad w trakcie drzemki dziecka, później karmi malucha, sama zjada w międzyczasie zimy posiłek i idzie na spacer z dzieckiem. Pokazuje mu cały świat! Uczy go życia w społeczeństwie, opowiada o zwierzątkach, roślinkach. To tylko wygląda jak wakacje. Tak naprawdę mama na macierzyńskim pracuje na trzy etaty: jest matką, partnerką i house manager.

Dla superbohaterki nie ma rzeczy niemożliwych, Jeżeli będzie musiała sprzątnąć mieszkanie z dzieckiem zawieszonym na plecach, ona to zrobi. Jeżeli będzie musiała przygotować kolację dla gości, również da z siebie wszystko. Ma prawo być czasami zmęczona i wręcz powinna czasami odpuścić. Nic się nie stanie, jak w domu nie będzie posprzątane, albo jak goście zamiast popisowego dania house manager zostaną poczęstowani zamówioną pizzą. Czasami trzeba odpuścić! 🙂

Pora poznać tę superbohaterkę

Jeżeli jesteś mamą i czytając wcześniejszą cześć wpisu, utożsamiasz się z nią, własnie tak miało być! Tą superbohaterką to jesteś Ty Droga Mamo! To co robisz jest niesamowite, nie daj sobie wmówić, że jest inaczej! Wiem, że bywasz zmęczona, w końcu piszę to również z własnego doświadczenia. Ale pamiętaj o tym, że to co Ty teraz robisz zaowocuje w przyszłości. Rób to co robisz ale odpuść czasami sobie – potrzebujesz czasami prawdziwego urlopu na macierzyńskim.

Jeżeli nie jesteś jeszcze mamą, pamiętaj o tym, że urlop macierzyński nie jest urlopem i nigdy nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Bycie mamą na pełen etat jest zdecydowanie bardziej pracochłonne od pracy na etacie. Ale za to daje ci coś pięknego, nieograniczoną, bezwarunkową miłość.

Drogie superbohaterki, zgadzacie się ze mną? Kiedy ostatni raz odpuściłyście sobie i nie wyprasowałyście sterty tych małych ubranek, a ten czas przeznaczyłyście dla siebie? Może właśnie dzisiaj jest ten dzień? 🙂 Zachęcam do skorzystania z niego. Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko. Nawet superbohaterka musi czasami odpocząć, naprawdę. 

Pozdrawiam,

Dominika

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *