Nie jestem idealną mamą i Ty też nią nie jesteś lub nie będziesz!

Nie jestem idealną mamą i Ty też nią nie jesteś lub nie będziesz!
by

Mam nadzieję, że tytuł dzisiejszego wpisu od razu postawił Was na nogi. Jakim prawem ja mogę oceniać Was, że Wy nie jestęscie idealnymi matkami. Przecież Was nie znam? Jakim cudem przyznaję się publicznie do tego, że nie jestem idealną matką? Już Wam wszystko wyjaśniam,

Moim zdaniem każdy rodzic (przynajmniej tak powinno być) stara się zapewnić swojemu dziecko wszystko, co niezbędne do życia Dać mu jak najwięcej miłości. Zapewnić bezpieczeństwo.

Oczywiście staram się to wszystko dać mojej córce. Moim zdaniem wychodzi mi to całkiem dobrze. Więc dlaczego określam siebie jako matkę nieidealną?

Na świecie nie ma osób idealnych. Dla każdego z ans określenie „idealna matka” ma zupełnie inne znaczenie. Nam może się wydawać, że jesteśmy najlepsze. Inne osoby, które patrzą na nas z boku, mogą stukać się po głowie i na pewno twierdzą, że jesteśmy egoistkami.

Zależy mi na tym, żeby Lena poznawała świat. Uczyła się go poprzez wszystkie swoje zmysły. Lena urodziła się pod koniec stycznia. Nigdy nie miała na sobie czapeczki po kąpaniu. Nigdy nie miała rękawiczek. Śpi przy uchylonym oknie, raczkuje po podłodze, której nie szoruję dwadzieścia razy dziennie. Podczas jedzenia wkłada ręce do miseczki i wiecie co? Ja jej na to wszystko pozwalam! Nawet zachęcam ją do tego.  Moje dziecko nie ma ochraniaczy w łóżeczku. Obija się w dzień o szczebelki, a ja ze spokojem w nocy zasypiam z myślą o tym, że nie ma tam tych cholernych ochraniaczy i na pewno się w nie w nocy nie wtuli. Jeszcze do niedawna zapinałam Lenę na noc w woombie, tak w tym woombie, które dla wielu z Was jest „kaftanem bezpieczeństwa”. I wiecie co Wam powiem? Moje dziecko w tym „kaftanie bezpieczeństw” zawsze rano pełzało po łóżeczku. Czyli jednak woombie nie ogranicz ruchów tak jak to wiele osób mi zarzuciło, nie mając w ogóle pojęcia o tym produkcie? Daję Lenie mleko w butelce i nie usypiam jej w naszym łóżku. Okazuje jej miłość codziennie w inny sposób. Niejednokrotnie zostało mi zarzucane to, że takie malutkie dziecko śpi samo w łóżeczko. Mało tego, w łóżeczku, które w ogóle nie stoi przy naszym łóżku.

Kocham Lenkę najmocniej na świecie i gdybym tylko mogła ochroniłabym ją przed każdym guzem ale wiem, że to jest niemożliwe. Nie jestem w stanie pokazać jej całego świata tylko od tej kolorowej strony. Moim zdaniem po prostu tak się nie da.

Dla osób z boku mogę być najgorszą matką na świecie. Taką, która nie dba o to, żeby jej dziecko nie nabijało sobie guzów, nie raczkowało w samych bodach po panelach.

Szczerze? W ogóle mnie to nie interesuje co sądzą inni. Dla nich mogę być nieidealną matką i zgadzam się z tym, ponieważ nie ma na świecie ideałów. Dla Leny jestem najlepszą mamą jaką potrafię być. Dbam o to, żeby było jej ciepło, ale nie doprowadzam do jej przegrzania – żeby nie było, że narażam ją na zaziębienie.

Każda mama wie najlepiej co jest dla jej dziecka najcenniejsze i jak się nim opiekować. W żadnym wypadku nie neguję mam, które zakładają czapeczkę dziecku, latem trzymają dziecko w grubych skarpetach, ubrane w grubą bluzę w ponad 30 stopniowym upale – tak znam takie przypadki czy śpią z maluszkiem w jednym łóżku. Ja tego nie robię ale nie uważam, że Ty masz tak nie robić.  W zamian proszę o to samo. Szanujmy się na wzajemnie.  Koniecznie napiszcie czy Wy uważacie się za idealne mamy? Czy w wychowywaniu dziecka kierujecie się tym, co jest z góry narzucone przez społeczeństwo, a może tak jak ja, kierujecie się własnymi przekonaniami?

Koniecznie dajcie znać! 🙂 Czekam na Wasze komentarze i wiem, że ten wpis na pewno nie każdemu spodoba się.

Ps: Może znajdzie się tutaj jakas mama, która też nigdy po kąpieli nie założyła dziecku czapeczki? 🙂

Pozdrawiam,

Dominika

Share

Comments

  1. Ja nie zakładam ani czapeczki, ani skarpetek po kąpieli ???? mój mały ma niecałe trzy tygodnie ????

  2. Tak. Jestem tą matką co nigdy nie założyła dziecku czapki po kąpieli 🙂

  3. No ja też mojemu dziecku nigdy jeszcze nie założyłam czapeczki po kąpieli, szczerze nie wiedziałam że powinnam. Jak była malutka to najpierw mylam główka wybierałem i potem ciało do kąpieli bo tak robiłam to z położna w szpitalu. Teraz już ma ponad 3 mce więc tak się nie patyczkujemy, co pewnie znaczy że jestem wręcz zła mama. Cóż mieszkam zdala od rodziny i od samego początku musiałam radzić sobie zupełnie sama i wszystkie decyzje są moje własne i zapewne do idealnej matki mi bardzo daleko, choć staram się jak mogę.

  4. Mama z Opola Says: Sierpień 26, 2016 at 2:51 pm

    Ja! Zgłaszam sie wywołana do odpowiedzi 🙂 mój 8tygodniowy synek nigdy jeszcze nie miał na głowie czapeczki, a skarpetki na stopach sporadycznie. Skoro ja ich nie potrzebuję latem, to on rownież. Nie zliczę ile razy słyszałam; „ale jak to tak bez czapeczki” i „przecież on ma zimne stopy”. W dodatku synek noce spędza „zamknięty” w woombie w swoim łóżeczku bez ochraniaczy na szczebelkach 🙂 z kolei w dzień głownie „wisi” na mnie samotny w chuście. Młody jest z dzieci „nieodkładalnych”, ale przecież to moja wina, „bo nie noś, bo przyzwyczaisz”. A ja noszę 🙂

  5. Osobiście uważam, że te „idealne” mamy robią dzieciom więcej krzywdy niż pożytku. Czasem się za głowę łapię gdy widzę te wszystkie super gadżety. Na razie nie mam dzieci, ale jak będę bardziej podobna do Ciebie niż do tych „perfekcyjnych” matek. Dziecko ma się uczyć, poznawać, a nie być lalką na pokaz. Pozdrawiam!

  6. W zupełności się z Panią zgadzam.????????????
    Dla swoich dzieci jesteśmy najlepszymi matkami na świecie. Też śpimy przy otwartym oknie i wcale w tym problemu nie widzę. A jeżeli chodzi o czapeczke. Założyłam może dwa razy małemu po kąpieli i zaraz ściągnęłam ????????????
    Tak już jest, że każdy woli oceniać kogoś nie zaczynając od siebie. Kieruję się swoim instynktem bo w końcu jestem matką i wiem co jest dla mojego dziecka najlepsze. Nie wiedząc czegoś, pytam. Przecież kto pyta nie błądzi ????????

    Za wpis 6 z + ????????????????

  7. U nas też córka śpi sama, bo jednak jakąś bliskość z mężem i resztki intymności chcemy zachować. Chociaż ostatnio przechodzi bunt i nie chce zasypiać w łóżeczku 🙁 a idealni rodzice nie istnieją, bo to niemożliwe. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, mamy lepsze i gorsze dni, odczuwamy zmęczenie (a przy takim małym dziecku wcale nie jest o to trudno).

  8. Powiem szczerze, że bardzo jestem rozczarowana tym „stawianiem na nogi” i szukaniem na siłę kontrowersji we wpisie. Ceniłam sobie Twoje blogi właśnie za to, że nie poddawały się temu trendowi. Mam nadzieję, że to wypadek przy pracy. Jeśli treści są wartościowe to krzykliwy tytuł nie jest niezbędny do „wyklikania”.
    Co do treści – Super, że nie miała rękawiczek, dziecko poznaje świat przez dotyk. To nasz, rodziców, wybór, czy wolimy pozwolić w naturalny sposób dziecku sie rozwijać, czy będziemy chronić przed zadrapaniami.
    Czekam jednak na to, aż któraś z kilku blogerek parentingowych, których blogi czytuję, wyzna prawdziwe grzeszki, a nie „przyzna się” do niezakładania czapki. Pewnie, hejterzy się znajdą jak któraś przyzna, że jak dziecko rozpłacze sie w trakcie jej kąpieli to nie wybiega spod prysznica, tylko umyje głowę do końca,użyje ręcznika i dopiero szańownego potomka uspokoi.
    Mam wrażenie, ze trendy jest przyznać sie do rodzicielskich porażek, byleby nie były zbyt hardcore’owe…

    • Wpis miał na celu pokazanie wszystkim, że nie ma ideału. Ile razy zostałam posądzona na forum o trzymanie dziecka w kaftanie bezpieczeństwa. Ile razy zarzucono mi brak ochraniacza na szczebelkach.

      Ps: Wyklikanie na tymblogu nie jest potrzebne, Tutaj nawet nie ma zakładki współpraca. Pisze go dla siebie.

      • Ja zgadzam się z Martą. Wpis tylko udaje kontrowersyjny. Niezakładanie czapeczki i brak ochraniacza to nie są jakieś porywające tematy a ci co wytykają ci to to chyba same oszołomy.
        Pisanie takiego postu przy pierwszym o do tego tak małym dziecku jest bez sensu bo możesz wierzyć lub nie ale łatwo jest być matką kilkumiesięcznego dziecka. Poczekaj aż twoja córka skończy 2 lata i potem napisz taki post. Ciekawa jestem czy będziesz w stanie się wtedy przyznać do grzeszków które popełnisz podczas wychowywania swojego dziecka a uwierz mi że popełnisz ich wiele.

        • Zgadzam się z Martą i z Lucy. To żadne grzeszki i nie świadczą o nieidealności. Zastanawia mnie dlaczego tak wiele z nas mówi o sobie, że nie jest idealną? Co to znaczy być idealnym rodzicem? Podejrzewam, że ile osób, tyle definicji. Ja mówię, że nie jestem taka, jaką chciałabym być. Często nie radzę sobie z emocjami dzieci i swoimi, nie rozwiązuję konfliktów tak jak bym chciała, powiem za mało lub za dużo…. A to że nie zakładam czapeczki, mała śpi bez ochraniaczy, kąpie się razem ze mną w dużej wannie(dla niej to jak pływanie w basenie :)), jest dwa dni w tym samym ubranku i drapie się swoimi paznokietkami, czy to świadczy o „nieidealności”?
          Wróć do swojego wpisu za dwa lata, a jeszcze lepiej, gdy Lenka będzie miała rodzeństwo, będziesz się z niego śmiała.

  9. Ja nigdy nie nałożyłam swojej córce (teraz już 5 miesięcznej) czapeczki po kąpieli, ani tych rękawiczek. Moje dziecko też nie ma ochraniaczy w łóżeczku, śpi w nim samo odkąd wróciłyśmy ze szpitala. Nigdy nie jest lulane ani huśtane przed snem, kładę Dominikę do łóżeczka, ona chwilkę się bawi i sama zasypia. Mam 2 psy, sierść jest wszędzie siłą rzeczy, moje dziecko zjadło pewnie dużo psich włosów, ale nie przejmuję się tym zbytnio. W ten sposób nabywa też odporność. Miesiąc temu byliśmy nad morzem i z braku wanny zaczęłam kąpać moją córkę pod prysznicem (kładę ją wcześniej na taką specjalną gąbkę), wrócilismy i córa bierze prysznic nadal :)Dodam, że nigdy nie kąpałam ją w wannie tylko na takim stojaczku plastikowym. Do wielu rzeczy związanych z wychowaniem dziecka podchodzę niekonwencjonalne, oczywiście nie robię jej krzywdy, bo kocham moją ją najbardziej na świecie, ale chcę wychować po swojemu, choć wiem, że dalekie to od ideału.

  10. Ja nie tez byłam oceniana na różnych grupach, ze daje dziecku mm skoro mogę karmić piersią. .. i jak tu wytłumaczyć ze nie ccesz żeby dziecko było głodne? Ze po całym dniu na piersi, wieczorem porostu nie masz czym nakarmić, żeby Dziecko w spokoju usnelo… wszyscy są najmadrzejsi. Staram się być najlepsza mama jaka mogę, słucham rad innych ale niekoniecznie się do nich stosuje.

  11. Ja również nie założyłam mojemu Synkowi czapki, ani rękawiczek itp. 🙂 ostatnio zaczął się etap ze tylko lubi leżeć na brzuszku ( narazie nie raczkuje) i co ja zła matka ( ale wariatka:) klasę go na panelach 🙂 Robię tak jak czuje 🙂 i wiem że mojemu dziecku nic złego się nie stanie. Ale niestety komentarze słyszę rozne typu ” załóż mu czapeczke na spacer bo przyjdzie zimą i pozniej się odzwyczai i nie da sobie założyć czapki” 🙂 itp. Wcześniej mnie to draznilo ale teraz jednym uchem wpada drugim wypada. 🙂 Widzę radość u Synka i to najważniejsze 🙂
    Pozdrawiam
    Ps. Uwielbiam Twój blog 🙂 a Kacperek kostkę sensoryczna Twojego autorstwa 🙂

  12. Nie zakładam dziecku czapeczki, ani córci ani synkowi który ma 4,5 miesiąca. Nie wiązałam dzieci w żadne otulacze itp. Z synkiem byliśmy na wakacjach w górach w przyczepie kempingowej moich rodziców zanim skończył 3 miesiące i to w dodatku był nie ochrzczony (spotkałam się z oburzeniem jak można wziąść w tak daleka podróż dziecko bez chrztu). Tak pozwalam mojej córci 2,5 letniej wrzucać z tata węgiel do szopy (woda dziś po kąpieli była czarna;) ). Pozwalam tez ciapac w błocie po deszczu (oczywiście zachowując zdrowy rozsądek), bo jak to mawia moja mama „brudne dzieci to szczęśliwe dzieci”. Nie jestem mamą idealna ale daje moim dzieciom to co najważniejsze – miłość.

  13. Nam się urodzi córeczka na początek stycznia i aż się boję jak to będzie jak to ogarnę… Ale wiem że idealną mamą nie będę ale będę dawać maleństwu tyle miłości i troski ile tylko będę w stanie 🙂

  14. Jak również należą do tej grupy co nie zakładała dziecku czapki, rękawiczek, daje synkowi odkrywać wszystko samemu oczywiście w granicach rozsądku.
    Mnie też krytykowali ze dziecku za zimno bo nie ma czapki i nie ma ubranych 10 warst ubrań jak to by kilka osób chciało.
    Synek ma prawie 6 msc, od skończenia ok 3 msc miał ubrane czapkę na dwór tylko jak padał deszcz. Wiatr nam nie straszny.????
    U nas niestety spanie osobno nie przeszło bo mały kp i chce ciągle być blisko mnie????
    Ale tak jak piszesz nie ma co osądzać innych bo każda matka wychowuje swoje dziecko inaczej.
    Jak dla mnie ten wpis jest super. ????

  15. No to jest nas dwie 🙂 (albo i więcej) Zero czapeczek. Zero ochraniaczy/otulaczy w łóżeczku. Zero rękawiczek. Dziecko ma poznawać świat, a nie być chronione/ dmuchane/ chuchane !!!! I szczęśliwe. Jedynie kto nas ma oceniać jako rodzica, to nasze pociechy. i tylko one!!

    Pozdrawiam

  16. Moja corka spi ze mna w jednym lozku ale nam to pasuje i nie ogranicza to w zaden sposob Mojej imtymnosci z mezem. Czapeczki nie nosimy od urodzenia ani rekawiczek skarpetki tez rzadko ???????? dostaje wszystko do dotykania i tym.samym wszystko wedruje do buzi bo akurat jest ma takim etapie. Wiec tez jestem nie idealna mama ????????

  17. no jasne ze nie jestem idealna czasami nawet płacze bo myślę że jestem okropna.. czapki po kąpieli nigdy nie miała a urodziła się w grudniu.

  18. a to po kąpieli zakłada się czapeczkę??? Oooo nie wiedziałam. Poważnie.

    Mój synek urodził się w maju – było ciepło, więc czapeczkę miał w szpitalu mooooże przez 2 dni (?). Sama położna powiedziała, że jak jest ciepło to czapki nie musi mieć. Mały już od pierwszego dnia był w pomieszczeniu z otwartym oknem – ja po cesarce byłam sama i nie było komu zamknąć okna, nie na wszytskie położne mogłam liczyć jeśli chodzi o pomoc.

    Raz kiedyś teściowa uparła się by mojemu synkowi założyć czapeczke (ciepły dzień z lekkim ciepłym wiaterkiem). Powiedziałam jej, że mały nie lubi czapek i rozpłacze się. Nie uwierzyła, MUSIAŁA założyć. Szybciej ściągnęła niż założyła! 😀 Tak mały rozwył się.
    Od tamtej pory nic nie słyszę o czapeczkach.

    Synek od początku śpi sam, jest na tyle spokojnym dzieckiem, że obyło się bez otulaczy (chociaż na początku go owijałam to słyszałam komentarze że po co?)i zasypia sam. Nie muszę nim trząść by zasnął. Uwielbia spać na brzuszku i też słyszę pytania „czy się nie boisz?”.
    Jak czasami nie pośpi na brzuchu to marudzi, więc dlaczego mam dziecku zabraniac tego co lubi? Może mu wygodnie, może to mu w jakiś sposób pomaga?
    Czasami jak obudzi się o 6:00 a ja chce jeszcze pospać to biorę do naszego łóżka.

    Też spotkałam się z oburzeniem po tym jak powiedziałam, że z 2-miesiecznym dzieckiem jedziemy na mazury to „jak tak? bez chrztu?” „no wiesz, ludzie mogą dziwnie się patrzyć”.

    To ja jestem Matką i ja wychowuję dziecko. Reszta może radzić, ale ja tych porad nie muszę wcale brać po uwagę.

  19. Chyba jestem jedyna, ktora owszem zakładała dziecku czapeczkę po kąpieli ( bo czułam ze w mieszkaniu jest chłodno i mimo wszystko nie chciałam zeby synus zmarzł. )
    Co prawda mały sam spi w łóżeczku bez ochraniaczy na szczebelkach i nawet sam w nim zasypia 😉 to moje pierwsze dziecko i oczywiście chciałabym dla niego jak najlepiej. Ale skad mam wiedzieć czy robie dobrze czy zle ?! Ile ludzi tyle opini. Książki, strony internetowe czy tez opowieści innych matek tak strasznie sie różnią od siebie ze sama nie wiem w co wierzyć. Wiec ufam sobie …swojemu instynktowi bacznie obserwując własne dziecko!
    Generalnie to nie jest tak ze ja nikogo nie słucham – słucham …ba…nawet pytam bardziej doświadczonych mam jak to było u nich ale prawda jest taka, ze nie obrażam sie jak ktoś ma inne zdanie na temat wychowywania dzieci.

  20. Mama młodego Says: Sierpień 26, 2016 at 9:35 pm

    A ja swojemu dziecku zakladalam rękawiczki jak był malutki, skarpetki niezależnie od pogody, czy to było -30st czy też +30st. Uważałam, aby młody się nie nie uderzył o to czy tamto. Pilnowalam, żeby zawsze wszystko było sterylne, On czysciutki itp.itd. Wszystko idealnie ???? Teraz młody ma 7lat i wychodzi na dwór w krótkim rękawku przy -10st, jak pada, biega na bosaka. Skacze po drzewach, a jedzenie wcina rękami, którymi wcześniej głaskał kota czy psa. Więc uważam, że nie ma co wariowac z byciem idealną matką posiadająca ideale dziecko ????

  21. Dziewczyny a ja sie pytam co to znaczy byc tą idealną mamą? Dla Twojego dziecka jestes najważniejsza i ono bedzie Cie kochać miłością bezwarunkowa. I dopóki nie robisz dziecku krzywdy fizycznej i psychicznej to jestes dla niego idealna mama 🙂

  22. Ja nigdy nie założyłam czapeczki po kąpieli,ani na spacery-z wyjątkiem pierwszego spaceru po porodzie.Moja córcia ma 4,5 m-ca jesteśmy właśnje nad morzem,a Ona na plaży w samym bodziaku,bez czapki „bawi się” w piasku i moczy w morzu stópki ????

  23. hej 😉 dokładnie najgorsze są „dobre rady” innych, a szczególnie babć… wkurza mnie jeszcze porównywanie do innych dzieci, bo „mój je tyle, waży tyle i tyle kupek robi, a Twój inaczej? jak to?” 😀 mój mały tez raczkował po podłodze, jadł z dywanu śmieci zanim zabrałam, a potem piasek w piaskownicy… i zdrowy jak rybka 🙂 trzeba miec troche dystansu, im więcej się dziecku zabrania, chucha i dmucha, tym gorzej, bo potem choroby, alergie i lęki… pozdrawiam 🙂

    • co do porównywania, kiedyś jedna mama chwaliła się co to jej synek potrafi (a jest starszy od mojego o 2 miesiące) i zapytała sie oczywiście co mój robi po to by zaraz przyrównać, więc ja niewiele myśląc raz odpowiedziałam: „robi szpagaty i stoi na głowie” :D. Focha walnęła i skonczyło sie porownywanie.

  24. Przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć na pytanie co znaczy być idealna matka. Czy to znaczy żeby dziecku na wszystko pozwalać, czy zapewnić mu absolutnie wszystko, nawet jeśli tego nie potrzebuje, czy trzymać się wzoru idealnej matki utartego w wirtualnym świecie. Dla mnie bycie idealna matka tzn być taka mama jaka zawsze się zakładało, że chciałoby się być. Tzn. Wg. Myśli, że „będę pozwalała mojemu dziecku na to i na to, tego i tego nauczę go w taki a nie inny sposób, nauczę go odpowiednio dla mnie reagować na różne zachowania” – to mija definicja. I jeśli uznam, że udało mi się ją spełnić w 100% to uznam także ze jestem idealna matka. A to czy ktoś inny uzna inaczej mnie nie interesuje, bo przecież on patrzy na matkę idealna wg innych standardów 🙂 ps. Ja zakładam czapeczke zawsze, byc może tylko do pewnego okresu, ale nie potępian tych, którzy tego nie robią 🙂 pozdrawiam 🙂

  25. nigdy, z ręką na sercu nigdy nie zakładałam ani Karolince ani Madzi czapeczek po kąpieli ;-D i moje biedne dzieci też nie spały ze mną w łóżku, wiem jestem „wyrodną” matką. i zwykle nie śpią, wyjątkiem jest choroba i gorączka bo wtedy najlepiej jest u mamy 😉
    i daje dzieciom zjeśc samym, w piaskownicy piasek spróbowały, i na polu nie latam z poduszkami i materacami za dziewczynkami by sobie kolan nie potłukły, a jak już stłuczą to nie rycze i nie lamentuje głośniej od nich 🙂 stosuje najlepsze lekarstwo pod słońcem: podmucham i pocałuje bolące miejsce i słysze: „mamusiu już nie boli”;-)

    a co do butelki: tak moje dziewczynki tez na butelce były, bo matka zła i cyców nie dała 🙂

  26. Zakladanie czapeczki po kapaniu? Pierwsze o tym slysze ?
    A co do usypiania w lozku rodzicow- w UK wrecz sie tego zabrania z powodu na za duze ryzyko. Jak najbardziej propaguje sie sen dziecka w osobnym lozeczku czy kolysce.
    Nasza pociecha dopiero przychodzi na swiat za kilka tygodni, ale jak najbardziej zgadzam sie ze wszystkim co tutaj napisalas. Mysle ze dmuchanie ciagle na dziecko i trzymanie je pod kloszem to robienie mu krzywdy. Pozdrowienia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *