Stało się! Wracamy do Was

Stało się! Wracamy do Was
by

Jak dobrze jest do Was znowu napisać! Mała właśnie zasnęła, a ja postanowiłam w końcu zrobić to, co powinnam dawno. Tym razem nie będzie żadnej recenzji, porad czy zabawnych wpisów. Wpis piszę bez żadnego wcześniejszego planu. Chcę, żeby był prosto z serca. Dlatego wybaczcie wszystkie niedociągnięcia, 

Ostatni raz napisałam do Was w listopadzie ubiegłego roku. Aż wstyd mi się przyznać, że minęło już tyle miesięcy. Miałam wielkie plany, z których niestety nic nie wyszło. Przyznaję się, macierzyństwo mnie przytłoczyło.

Chciałam pisać po nocach i tak wcześniej robiłam. Jednak same na pewno zauważyłyście, że nie starczyło mi na to wszystko energii. Zamiast odpalać laptopa i przygotowywać dla Was wpis, zajmowałam się innymi obowiązkami – sklepem, obowiązkami domowymi, drugim blogiem. Absolutnie nie chciałam Was zaniedbywać, po prostu nie miałam już siły.  Myślałam, że macierzyństwo jest łatwiejsze. Jednak myliłam się.

Teraz Lena ma już półtora roku i wiecie co? Wszystko wraca do normy! My mamy siłę, żeby znowu pracować na 300%, ona przesypia pięknie noce, chodzi wcześniej spać – ciągle trzymamy się godziny 19:30 i wstaje o 7 rano (czasami zdarza się, że wcześniej ale to naprawdę rzadkie przypadki). W końcu mogę napisać że ja jako MAMA czuję się coraz bardziej wypoczęta. Chcę znowu działać i pisać dla Was. Nie obiecuję, że zrobię to na dniach, zwłaszcza teraz, kiedy mamy przeprowadzkę na głowie. Jedno jest pewne, chcę do Was wrócić we wrześniu. Chcę znowu prowadzić z Wami dyskusje, może nawet nagrywać dla Was jakieś filmy, przygotowywać recenzje, dzielić się naszym życiem (oczywiście w tym jednym małym procencie). Chcę po prostu tutaj z Wami być! :) Dlaczego planuję powrót we wrześniu? Lenka miała iść od września do żłobka, ale okazało się, że babcia idzie na emeryturę, dzięki czemu ona będzie nam pomagała zajmować się małą. Zabierze ją co jakiś czas na dłuższy spacer, a my w tym czasie będziemy mogli w 100% poświęcić się pracy bez siedzenia po nocach.

Na pewno zastanawiacie się co zmieniło się u nas w ciągu tych kilu miesięcy …

Przede wszystkim nasza Lena! Nie wiem kiedy ona tak urosła. Z dnia na dzień robi takie wspaniałe postępy. Jest kochaną, bardzo mądrą zbójnicą, która ma naprawdę ciężki charakter. Każdego dnia daje nam tyle radości, uczy się czegoś nowego, a my z wielką radością pomagamy jej poznawać świat.

Ze zmęczonych rodziców stajemy się osobami, które marzą o kolejnych dzieciach. Tak, te pierwszy ciężki rok wcale nas nie zniechęca. Radość dziecka, to jest najpiękniejsza sytuacja w życiu!

W naszym życiu szykują się wielkie zmiany. Czeka nas przeprowadzka, kilkanaście ciężkich miesięcy ale zmiany robi się po to, żeby było lepiej, prawda?

Dziewczyny, na sam koniec tego krótkiego wpisu prosto z serducha, chciałam Wam powiedzieć, że bardzo i to bardzo za Wami tęskniłam! Jeżeli możecie, napiszcie w komentarzu pod tym wpisem o czym chciałybyście przeczytać w najbliższych tygodniach na blogu. Na pewno macie jakieś tematy, które Was interesują. Mam do Was jednak ważniejszą prośbę, dajcie proszę znać czy mimo takiej długiej przerwy będziecie nas po powrocie czytały. :) Muszę wiedzieć czy mamy dla kogo wracać. 

Czekam na Wasze komentarze i zabieram się za prasowanie … 😀 

Pozdrawiam Was serdecznie,

Dominika

Share

Comments

  1. Welcom back:-)Pamietam Twoj pierwszy wpis , o tym, ze jestes w ciazy. Wtedy i moje poczatki byly. Ja Cie krece, kiedy to zlecialo. Moj maly ma 17 miesiecy i sprawia nam najwieksza radosc. To dla niego chce sie zyc wiec doskonale Cie rozumiem. Mnie tez to wszystko przeroslo ale dalam rade. Ba nawet otworzylam swoja firme i zaczelam robic prawko heheh:-) takze my czekamy na wiecej waszych wpisow:-)
    ps. jak sie sprawdza wozek? my kompletnie nie bylismy zadowoleni, gdyz maly ciagnal mocno do przodu i podskakiwal wiec trzeba bylo pilnowac zeby razem z wozkiem nie polecial do przodu.Jest naprawde bardzo silny.
    buziaki dla Was xxxx

    • Własna firma- krok do przodu! Gratuluję :) Pochwal się jaką działalnością zajmujesz się.
      Z greentoma jestem bardzo zadowolona. Nasza mała bardzo ładnie w nim siedzi. Także u nas sprawdza się świetnie – niedługo napisze recenzję na blogu. :)

  2. A wiec witaj z powrotem; -)Śledzę Twój blog chyba od kad Twoja córcia pojawiła się na świecie a że mam 17 miesięcznego synka także z niecierpliwością czekam na nowe wpisy. Chętnie się dowiem jak radzić sobie jako rodzić i jako kobieta :-)

  3. Super ze wróciłaś! Na pewno będę tu wpadać! Zazdroszczę ze babcie macie zamiast żłobka, u nas niestety od września właśnie żłobek będzie i nie wiem jak to przeżyje:(
    Czekam na kolejny wpis:)

    • Ja właśnie bardzo byłam za żłobkiem, Bardzo chciałam dać Lenkę mimo wszystko do żłobka.Ale rodzina namówiła mnie, żeby babcia zajmowała się Lenką. Trzymam kciuki, żebyś dała radę! :)

  4. Pewnie ze chcemy czytac. Moja ma 13 miesiecy i jest łobiz za trzech chlopakow i taka duza. A dopiero pamietaam jak szylas dla nas spodniczke w pepitke kiedy miala dwa miesiace :)

  5. Wkoncu :) ! Czekałam az nadejdzie ten moment i dodasz nowy wpis :) u mnie 9,5 miesięczny chłopczyk ale mimo niewielu wpisów Twój blog naprawdę mi pomógł (dzięki Tobie zdecydowałam sie na misia szumisia oraz kremy przeciw rozstępom z Tołpy – rewelacja!!!) Super, ze wracasz :)

  6. Witaj z powrotem :) cieszę się że wróciłaś :) śledzę tipsforwomen i tego bloga też bardzo polubiłam mimo że jeszcze nie doczekałam się swojej pociechy :) czekam na regularne wpisy :)

  7. Witaj z powrotem :-) u nas właśnie jest etap zmęczonych rodziców,mała ma 7 miesięcy, nocki zarwane,a ja chodze jak zombie. Twój wpis dał mi nadzieję, że może być lepiej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *