Woombie – kolejny hit wyprawkowy?

Woombie - kolejny hit wyprawkowy?
by

Lena od urodzenia spała bardzo niespokojnie. Nie ma co się jej dziwić. Na pewno tydzień na odziale neonatologi, rozłąka na noc z mamą, nie wpłynęły na nią dobrze. Po powrocie ze szpitala, miała straszne problemy ze snem. Dodatkowo od 3 tygodnia męczyły ją wieczorami kolki. Nie pomagało kompletnie nic. Wszyscy w trójkę chodziliśmy jak zoombie. W końcu na pomoc przyszło nam WOOMBIE.

Chciałam je kupić już podczas szykowania wyprawki. Niestety tata Leny uważał, że nie będziemy wkładali ją w kokon, w którym będzie wyglądała jak jakiś mały robaczek. Żałuję, że go posłuchałam. 😀 Może od pierwszego dnia nasze noce byłyby przespane.

Po około 8 tygodniach postanowiłam zamówić WOOMBIE. Na początku mała nie chciała w nim spać. Bardzo się denerwowała, kiedy ją do niego wkładałam, tatuś tak samo.

W końcu nadszedł długo wyczekiwany dzień, w którym Lena sama chciała być do niego włożona. To była nasza pierwsza przespana noc. Mała zasnęła około 21 i spała 6 godzin!!! REWELACYJNE UCZUCIE! W końcu i my i ona wyspaliśmy się. Po tej całej akcji mała zaczęła przesypiać całe noce, z jedną pobudką na karmienie. Wiem, ze to wszystko mogę zawdzięczać wyłącznie woombie.

IMG_20160309_140455

W tym kokonie malutka czuje się bardzo bezpiecznie. Nie uderza swoimi rączkami w twarz  podczas niekontrolowanych ruchów, może poruszać każda kończyną ciała. Woombie jest bardzo elastyczne i nie uszkadza bioderek, tak jak to może robić spowijanie dziecka w kocyk.

Na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie nocy bez WOOMBIE. Teraz Lena dzięki temu kokonowi zaczyna coraz bardziej kontrolować swoje ruchy. Czasami zdarza się tak, że zasypia bez WOOMBIE, a później po karmieniu ją do niego wkładamy.

Kupują WOOMBIE nie byłam pewna czy Lena będzie w nim spala. Mała od około 3 tygodnia nie cierpiała mieć skrępowanych rączek. Na szczęście jest inaczej. Elastyczny materiał zapewnia jej swobodę ruchów rączkami i nóżkami.

Jak dla mnie ten produkt zasługuje na wielkie brawa! Docenią go wszyscy rodzice, którzy chcą sobie i dziecku zapewnić przespane noce. Na razie korzystamy z WOOMBIE do 6,5 kilogramów. Jedno jest pewne, na pewno kupimy kolejny rozmiar! Wiem, że od WOOMBIE trzeba później odzwyczaić maluszka tak samo jak od smoczka. Dlatego używamy go tylko na noc, czasami na pól nocy. 🙂

Pamiętajcie, że WOOMBIE dopasowuje się właśnie do wagi, a nie do wieku czy wzrostu dziecka.

Z chęcią poznam Wasze opinie na temat WOOMBIE. Może któraś z Was też zaopatrzyła się w ten produkt podczas kompletowania wyprawki, a może zamierzacie go kupić? Koniecznie dajcie znać 🙂

Pozdrawiam,

Dominika

Ps: Uważajcie na podróbki woombie, oryginalne woombie kupicie na www.otulaczwoombie.pl

Share

Comments

  1. Nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale jak już zostanę mamą to kupię wszystko co tylko się da, aby mój maluch spał 😀

  2. moniczqas Says: Marzec 30, 2016 at 3:46 pm

    No woombie na pewno wart przemyślenia. Szczególnie przekonują mnie te przespane noce 😀 Chociaz moją mała jeszcze w brzuchu, ale lada moment mam nadzieję ją ujrzeć 🙂 A takie pytanie mam do Ciebie kochana… Czy masz może jakąś inspirację albo motywację kobiety która niestety ma rozstępy na brzuchu ale ma ładnie wyrzeźbiony ten brzuszek i wygląda to całkiem dobrze? U mnie z rozpoczęciem się 39 tyg pojawiły się pierwsze (i mam nadzieje, że ostatnie) rozstępy i to akurat w miejscu o które najbardziej walczyłam całą ciążę. Wiem, że temat pielęgnacji ciała w ciąży już był, ale może jest gdzieś kobieta o której nie słyszałam a wygląda dobrze nawet z paseczkami na brzuchu 🙁

  3. Ja zakupiłam nieco tańszą wersję woombie-tulika polskiej produkcji i też jestem bardzo zadowolona????

    • Możesz podać stronę polskiej produkcji? 🙂 co Tipsi sądzi o tym? Bo napisałaś, żebyśmy uważały na podróbki Woombie. Może jest coś na co warto zwrócić uwagę podczas zakupu. 🙂

  4. Tipsi możesz podać link do sklepu gdzie kupiłaś woombie? 🙂

  5. ja bym sie zastanowiła nad tym jak to wpłynie na małą, Piszesz że nie uszkadza stawów no cóż, produkt jets dosyc nowy i zdecydowanie za mało jest badań na jego temat aby móc się z tą tezą zgodzić. Co wiecej konczyny są jednak krępowane, mimo, że jest to materiał dosyc elastyczny a to nie wpływa dobrze na ich rozwój. Sama nie zdecydowałabym się na takie rozwiązanie. Zbyt wiele złego może to wyrządzić tak samo z resztą jak smoczek ale to już inna historia 😉

    • katarzyna Says: Marzec 30, 2016 at 6:57 pm

      Mnie to przeraza…gdzie tu swoboda ruchow? Jak ma sie w tym obracac? Dotykac? Nie rozumiem ale moze dlatego, ze mam tylko dwojke dzieci i nie wciskam im Kazdego „HITU” jaki wejdzie na rynek. Kolki trzeba przezyc, nieprzespane nocy rownize , chociaz dzieci zazwyczaj po okolo 3 mies przyzwyczajaja sie do nowego zycia po za brzuszkiem mamy stąd spokojniejsze noce. Dla mnie jest to nie do pomyslenia wsadzic w cos takiego dziecko. Aleto jest moje zdanie. Zdrowka zycze.

    • Produkt absolutnie nie jest mowy. Ma wszystkie certyfikaty bezpieczeństwa, przeszedł mnóstwo testów i badań. Powracają go nawet lekarze – nasza Pani neurolog, kiedy dowiedziała się, że spowijamy mała w woombie, powiedziała, że to bardzo dobry wybór.
      W Polsce woombie może jest dopiero od kilku lat. Za to za oceanem jest zwykła codziennościa, a pielęgniarka, która go projektowala poświęciła na to mnóstwo lat.

    • Co do smoczka, to mała dostała Smoczek na prośbę lekarzy w inkubatorze i nie zamierzam jego na razie odbierać.

      Poza tym już tyle razy słyszało się, nawet w szkołach rodzenia, że smoczek w dzisiejszych czasach nie jest taki zły jak go piszą i jak wyglądało to kiedyś.

      Na Szczęście każdy rodzic sam decyduje co dla jego dziecka jest doobre.

      • moniczqas Says: Marzec 31, 2016 at 1:42 pm

        To prawda ja w szkole rodzenia usłyszałam, że warto mieć parę smoczków „uspokajaczy”. Czasem dzieci a w szczególności wcześniaczki mają silną potrzebę ssania i warto mu wtedy taki smoczek dać bo inaczej maleństwo byłoby niespokojne. W tych czasach sa też takie smoczki, które nie szkodzą trzeba tylko wiedzieć na co zwracać uwagę. Na zajęciach z Panią neurologopedą słyszałam, że bardzo dobre smoczki uspokajacze jak i do butelek ma np. NUK i Avent chodzi tu o zakończenie, żeby nie było ścięte po skosie :). I dziękuje Tipsi bardzo za moją nową motywację bo patrząc na taki przepięknie wyrzeźbiony brzuch wiem, że i dla mnie jest nadzieja 🙂

  6. Ja też zakupiłam woombie, narazie nie mam opini. Czekamy aż się Mała wykluje. Ale słyszałam same pozytywy.

  7. Jakie szczepienia wybrałeś dla Leny ?

  8. Przeraża mnie widok dziecka w tym „kokonie”. Takie ułożenie noworodka niesie za sobą poważne konsekwencje, możesz doprowadzić nawet do zwichniecia stawów biodrowych. Dziewczyny zapytajcie jakiegokolwiek lekarza bądź fizjoterapeuty o opinię zanim kupicie.

    • Problem w tym, że produkt jest polecany przez lekarzy, fizjoterapeutów i ma wszystkie certyfikaty. Radzę o nim poczytać, a nie oceniać bez wiedzy na jego temat.

  9. Jak ci się udało zamówić? Bo chciałam szykować wyprawkę, a żaden otulacz na ich stronie nie jest dostępny. Brak w magazynie wszędzie. Może wiesz co ile wypełniają? Pozdrawiam 🙂

    • Hej 🙂 Teraz zamawiałam kolejny rozmiar i udało mi się bez problemu 🙂 Zawsze możesz napisać wiadomość prywatną na facebooku do woomnie polska 🙂

  10. Moja Malutka dostała otulacz chyba za późno bo przyzwyczaiła się do machania rączkami i potem te krępowanie ją denerwowało ehh a te odruchy moro u noworodka często ją wybudzały.

  11. Ja Woombie kupiłam dla trzeciego dziecka. Nie wliczyłam go do wyprawki bo liczyłam,że noce będą wyglądały lepiej. Jednak początki były straszne więc zdecydowałam się na zakup Woombie. Początkowo nie widziałam efektów, ale po kilku nocach rzeczywiście córka spała lepiej. Jednak bardzo denerwowała się przy zakładaniu. Do samego końca używania nie miałam pewności czy to dla niej dobre. Dlatego z kolejnego rozmiaru już zrezygnowałam, choć ostatecznie myślę, że Woombie poprawiał sen dziecka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *